Rock and Beer | Punky Reggae live 2022 - relacja
To był fantastyczny dzień w Sulęcińskim Ośrodku Kultury. Cztery energetyczne zespoły, strefa dla smakoszy Browaru Moczybroda, a dodatkowo tor do gry w Kapsle. Taką ucztę zaserwowaliśmy Wam 26 lutego.
Główną częścią dnia były oczywiście koncerty w ramach Punky Reggae Live Tour 2022.
Na scenie — Sali Widowiskowej, dokąd przenieśliśmy się z Klubu u Bulka punktualnie o godzinie 19.00 rozpoczął swoje występy zespół Żółta Febra — przedstawiciel rockowych brzmień ze Złotoryi. Pięciu przesympatycznych chłopaków zawładnęło na pewien czas sceną, aby rozgrzać tłumnie napływającą na koncerty publiczność.
Drugim wykonawcą tego wieczoru był zespół Gutek. Choć frontman tego zespołu wywodzi się z reggae, to sobotni koncert był taki jak debiutancki album „Stan Rzeczy” - trochę ciążył w stronę reggae, jednocześnie nawiązując do innych stylów muzyki, co idealnie wpasowało się w koncepcję Punky Reggae Live.
Przedostatnia pojawiła się legenda polskiego rocka — Kobranocka. Już od pierwszego utworu - „Ela, czemu się nie wcielasz” publiczność śpiewała pod sceną największe hity zespołu.
Ostatnim akcentem muzycznym Punky Reggae Live sobotniego wieczoru byli „Spiritus movens” tej trasy — zespół Farben Lehre. Choć tym razem zabrakło charyzmatycznego wokalisty — Wojciecha Wojdy, którego wykluczyła pechowa kontuzja odniesiona przed tygodniem, to jednak fani płockiego zespołu mogli być zadowoleni — choć Wojtka często zastępował na wokalu jego brat Konrad, to dodatkowo wokalnie w niektórych utworach gościnnie występowali także inni wykonawcy.
Kulminacją „gościnnych” występów było wykonanie w trakcie bisów utworu „Ferajna”, podczas którego w pewnym momencie na scenie pojawili się członkowie wszystkich zespołów występujących tego dnia na scenie.
To była niezapomniana edycja Rock & Beer Fest, festiwalu który po zeszłorocznej wersji on-line mógł w końcu powrócić do swojej pierwotnej postaci — wieczoru dla smakoszy nie tylko dobrej muzyki.
A jak się bawiliśmy?
O TAK! [CAŁA GALERIA]